Współczesne rowery w znaczeniu kolarstwa rozwijają bardzo duże prędkości, wystarczy chwila nie uwagi i łatwo nawet o śmiertelny wpadek. Takich wypadków w dziejach wyścigów kolarskich zdarzyło się już przynajmniej około kilkudziesięciu. Ostatnim kolarzem, który uległ wypadkowi, niestety śmiertelnemu był Belg Wouter Weylandt z teamu Leopard-Trek. Po trasie 3 etapu 94 wyścigu kolarskiego Giro d'Italia, wiodącego z Reggio Emilia do Rapello - 173 km, uderzył przy dużej prędkości – blisko 70 kilometrów na godzinę w mur okalający drogę. Zawody w ostatecznym rezultacie ukończono, zaś wygrał równie młody Angel Vicioso z Hiszpańskiego teamu Androni Giocattoli, szkoda tylko że wyścig kosztował życie kolarza przy okazji. W rezultacie widać że trzeba jadąc rowerem, czy samochodem zawsze mieć skoncentrowaną uwagę na prowadzeniu pojazdu. W przeciwnym razie skutki braku uwagi i należytych środków ostrożności bywają zaiste fatalne dla kolarzy i ich bliskich rodzin. Jazda rowerem rekreacyjnie, a kolarstwo zawodowe to dwie zupełnie inne formy jazdy rowerem. Pierwsza nie wiąże się z aż tak wielkim przykładaniem uwagi do sprzętu. Dobieramy go wedle naszych upodobań. Rynek oferuje szeroką gamę rowerów dla amatorów. Pół kolarzówki, składaki czy tak bardzo popularne rowery górskie cieszą się ogromnym wzięciem. Takim środkiem pokonujemy zazwyczaj średnie odległości do kilku kilometrów. Podczas jazdy nie skupiamy się na trzymaniu tempa, czasie w jakim pokonujemy dystans, czy w ciągłym udoskonalaniu techniki. Celem jest dojazd do założonego miejsca na przykład pracy czy na zakupy, bądź rekreacyjna przejażdżka w aktywnej formie odpoczynku. Kolarstwo zawodowe jest niemal przeciwnością. Wysoka forma zawodników, wyśrubowane czasu sprawiają, że nawet najdrobniejszy szczegół może zaważyć o zwycięstwie lub porażce. Dlatego tak dużą wagę przywiązuje się do jakości roweru. Każdy podzespół jest starannie dobierany i montowany przez serwis menów. Oni również szczegółowo o niego dbają przed każdymi zawodami. Rower kolarza kosztuje nie rzadko ponad dziesięć tysięcy złotych i służy mu na dziesiątki tysięcy kilometrów.